Bracki Grand Champion Birofilia 2011 – Bracki Browar Zamkowy – Polska
Oto i zwycięzca konkursu piw domowych zeszłorocznej Birofilii w Żywcu, piwo autorstwa Jana Szały znanego na świecie gatunku grand champio...
https://thebeervault.blogspot.com/2012/01/bracki-grand-champion-birofilia-2011.html
Co ciekawe, w recepturze piwa można znaleźć między innymi słody pszeniczny oraz orkiszowy, co się niestety okazuje jedyną godną wzmianki osobliwością tegorocznego Grand Championa. Ekstrakt to 11,8°, a zawartość alkoholu 5,3%. O kölschach pisałem sporo z okazji recenzji niemieckich oryginałów typu Früh Kölsch czy Gaffel Kölsch, wspomnę więc w tym miejscu tylko o tym, że jest to bardzo lekki styl piwa, górnofermentacyjny a jednak w odbiorze pokrewny lagerom, o delikatnym, za to często zniuansowanym aromacie. Przez większość piwoszy niemieckich spoza rejonu Kolonii uważany jest za styl wodnisty, z czym się nie zgadzam, choć występują naturalnie jego wodniści przedstawiciele. Grand Champion Birofilia 2011 to piwo słomkowo złociste o w miarę puszystej ale szybko zanikającej pianie – wizualnie wpisuje się więc w normę gatunkową.
Zapach jest zbożowo-słodowy i chmielowy (w lekko żywiczny sposób), słodkawy, jest również obecna kwiatowość będąca cechą charakterystyczną niektórych kölschy. Solidna niemiecka woń Grand Championa może się podobać, choć niestety (bądź stety), kölsch którego próbowałem przy stoisku Browamatora na Birofilii był lepszy, bardziej wyrazisty i owocowy. Metaliczności, będącej zmorą piw z Cieszyna, w Grand Championie za to nie wyczułem.
Smak jest dość słodki, lekki a zarazem nie wodnisty, natomiast wysycenie jest aksamitne, wręcz kremowe. Miękkie odczucie w ustach jest być może wynikiem słodów pszenicznego i orkiszowego oraz specyficznego nasycenia. Finisz jest słodkawo-gorzki z posmakiem zbożowo-biszkoptowym oraz chmielowym. Tegoroczny Grand Champion to piwo na pewno solidne i profesjonalnie uwarzone, jest dość udanym reprezentantem gatunku, choć w jego obrębie są lepsze przykłady. Na uznanie zasługuje odczucie w ustach oraz brak nut żelazistych, mankamentem jest brak wyrazistości. Piwo nie ma subtelnej owocowości Reissdorf Kölscha czy wysokiej pijalności Mühlen Kölscha. Jest profesjonalne, poprawne, pozbawione wad, ale nie powoduje podczas picia odpływu w krainę błogiego zadowolenia.
Ocena: 6/10
Piwo jest autorstwa Jana Szały. Popraw, bo kłuje w oczy ;)
OdpowiedzUsuńAy carramba, faktycznie! :D
OdpowiedzUsuń