Old Bobby Ale – Baltika – Rosja
Większość pewnie pamięta paskudztwo jakim był uwarzony przez Kompanię Piwowarską sikacz Dog In The Fog. Fajna oprawa graficzna i brytyjsk...
https://thebeervault.blogspot.com/2012/01/old-bobby-ale-baltika-rosja.html
Piwo zamykane odkręcanym kapslem, o woltażu 4,5%, warzone min. ze słodów typu pale ale i karmelowego z dodatkiem cukru ma jasnobrązowy kolor oraz pianę, która po 20 sekundach przenosi się całkowicie w niebyt. Słabizna. W zapachu czuć karmel i lekki diacetyl, co sumarycznie skutkuje wonią toffi, nieco kwiatowego chmielu i rodzynek, a przy tym trochę opiekanej, zbożowej słodowości. Pachnie jak brown ale, lecz mało intensywnie i niespektakularnie.
Następnym mankamentem jest nasycenie kojarzące się jednoznacznie z HGB – zbyt wysokie i gryzące, szczególnie jak na ejla. Smak jest czwartym po wyglądzie, zapachu i nasyceniu minusem tego piwa – po stronie plusów zostaje więc ciekawe opakowanie. Old Bobby Ale jest bowiem rozczarowująco wodnisty. Brown ejlowy kolaż rodzynek, elementów karmelowych i lekko maślanych jest zakończony kwiatowo-rodzynkowym posmakiem i lekką goryczką. Byłoby może nieźle, tyle że ewidentna wodnistość, nasycenie niczym w HGB oraz lekka trawiastość pojawiająca się w posmaku sprawiają, że piwo w odbiorze przypomina mimo aromatu bardziej pale lagera niż wyspiarskiego ejla. Tak więc Old Bobby Ale jest piwem nijakim, noszącym znamiona produktu dedykowanego dla konsumenta masowego, wystrzegającego się wyrazistości. Jednocześnie piwem sesyjnym z powodu zbyt wysokiego nasycenia również nie jest. Jak na piwo aspirujące do przedstawicieli wyspiarskiego piwowarstwa jest złe, jako trunek rozpatrywany w oderwaniu od stylu nie do końca. Przy niższym nasyceniu byłoby po prostu nad wyraz przeciętne, natomiast tak jak jest wypicie całej pinty nie jest do końca prostym zadaniem.
Ocena: 4/10
Piłem to, także się zawiodłem. Ale czy to na pewno górna fermentacja? Ja przy konsumpcji miałem wrażenie, że to po prostu lager ubrany w brytyjskie szaty...
OdpowiedzUsuńNie mam powodu żeby nie ufać słowom Rosjan :P Ale jak się miałkiego górniaka nagazuje metodą HGB, to właśnie takie coś z tego może wyjść. I tak jak napisałem - w odbiorze piwo robi faktycznie wrażenie cienkiego lagera.
OdpowiedzUsuńJa miałem wrażenie, że to jest tak samo ale, jak Belfast jest stoutem.
OdpowiedzUsuń