Moonraker – J.W. Lees – Anglia
Moonraker był pierwszym filmem z serii Jamesa Bonda jaki oglądałem. Byłem wówczas dość mały i po obejrzeniu go zapałałem miłością do tej se...
https://thebeervault.blogspot.com/2012/01/moonraker-jw-lees-anglia.html
Zaskakująco ciemne piwo o raczej lichej pianie w zapachu łączy ze sobą karmel, rodzynki, nieco kwiatowego chmielu i silnie dojrzałą jabłkową owocowość. Mimo również odczuwalnej obecności delikatnego masła jest to w gruncie rzeczy prosta kompozycja aromatyczna, a przy tym „ciepła”, pasująca do piwa zimowego.
Smak początkowo wydaje się być dobrym połączeniem lekkiej słodyczy i dość silnej goryczki wraz z aksamitnym odczuciem w ustach. Do czasu, bowiem po lekkim ogrzaniu zbyt ordynarnie zaczyna być odczuwalna alkoholowa cierpkość, która w niemalże całkowitym wymiarze zastępuje to, co wcześniej odebrałem jako goryczkę. Karmelowo-owocowy smak jest w porządku, choć jednak zbyt jednowymiarowy, niezdolny do wygładzenia nadmiaru odczuwalnego alkoholu, którego jest tutaj 7,5%. Trochę alkoholu nie przeszkadza gdy piwo jest wielowarstwowe, złożone aromatycznie - wówczas nawet pochodząca od niego cierpkość może dodawać piwu uroku. Moonraker jest jednak pod tym względem raczej prosty jak konstrukcja cepa (albo grabi) i mówiąc szczerze posmak tego piwa o wysokiej pełni, zawierający elementy masła, jabłek i rodzynek niezbyt licuje z alkoholową cierpkością w finiszu. Nie przekonuje mnie te piwo, ma jakieś 2% za dużo.
Ocena: 5/10