Loading...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ^Buddelship. Pokaż wszystkie posty
item-thumbnail

Mozela i Ren. Na styku światów.

Wijąca się między pasmami wzgórz Eifel a Hunsrückiem Mozela widziana z góry wygląda jak błękitna żmija, otoczona morzem zieleni, z którego ...

item-thumbnail

W cieniu wulkanu

Obserwując bezpośrednie otoczenie jeziora Laacher See nic nie zwiastuje nadciągającej katastrofy. Absolutnie nic. A przecież wiadomo, że ...

item-thumbnail

Nad Mozelą bez wina

Może i Niemcy są narodem piwnym, ale kiedy znalazłem się latem zeszłego roku w miasteczku Pünderich, położonym na jednym z licznych zakol...

item-thumbnail

Niemiecka łajba

Mało jest niemieckich marek craftowych, na których można polegać. Wśród tych rodzynków zdecydowanie umieściłbym nowofalowca Buddelship z ...

item-thumbnail

Pół skrzynki germańskiego craftu 2

Wraz ze stopniowym rozczarowaniem średnim poziomem niemieckiego craftu, przestałem kupować co wlezie na rzecz zastanawiania się dwa raz...

item-thumbnail

Stary browar i morze

Niemcy są państwem mocno zdecentralizowanym, więc nie dziwi że ciężko jest wytypować miasto które miałoby stanowić stolicę craftu w tym k...

item-thumbnail

Młoda łajba, a przecieka.

Hamburg powoli staje się jednych z zagłębi niemieckiego craftu. Kehrwieder, Ratsherrn, Von Freude, a teraz Buddelship . Ten ostatni nawią...

Strona główna index

Popularne wpisy (ostatni miesiąc)