Emelisse Black IPA – Emelisse – Holandia
Większość Polaków kojarzy Holandię na piwnej mapie świata pewnie z Chemiekena, ci którzy zwiedzali południowe kraje Europy pili również być...
https://thebeervault.blogspot.com/2012/01/emelisse-black-ipa-emelisse-holandia.html
Profesjonalizm Keesa Bubbermana staje się ewidentny najpóźniej po spojrzeniu na opakowanie. Pełna informacja o piwie – 8% alkoholu, 17,2° ekstraktu, EBC 70 (oznaczenie barwy) oraz – rzecz kluczowa jeśli chodzi o wszystkie rodzaje india pale ale – jednostki goryczy IBU, których Emelisse Black IPA posiada 60. EBC 70 oznacza kolor ciemny, nie do końca stoutowy, choć zdecydowanie odróżniający go od innych wersji IPA. Piana jest mało obfita i szybko zanika, ale piwo dzięki barwie wygląda w koniakówce dość dostojnie.
Aromatycznie jest to istotnie mariaż chmielonego po amerykańsku IPA ze smaczkami stoutowymi, z dodatkiem delikatnego, czającego się w tle alkoholu. Chmielowość jest sosnowa, lekko acz wyraźnie owocowa w postaci zapachu melona, do tego piwo posiada paloność oraz woń gorzkiej czekolady i świeżo zmielonej kawy. Owocowość nie jest tak intensywna jak w konwencjonalnym amerykańskim IPA, jest jednak za to umiejętnie zbalansowana z pozostałymi komponentami aromatycznymi. No i dodaje piwu nieco oryginalnego charakteru – wszak tropikalne owoce w ciemnym piwie to rzecz niezbyt często spotykana.
Piwo ma wysoką pełnię, choć faktycznie nie osiągając oleistości imperial stouta. Początkowo smak jest słodkawy, po czym ku gardłu uderza fala mocarnej, chmielowej, lekko palonej goryczki. Ta jest dość trwała i pozostawia za sobą posmak melona, gorzkiej czekolady i ziaren kawy. Zastanawiałem się wcześniej jak będzie smakować piwo, które musi zachować wewnętrzną równowagę w taki sposób, żeby ani nie być zbytnio podobne do IPA ani do stouta. Emelisse Black IPA gładko trzyma balans, będąc piwem bardzo mocnym, o sosnowej, nieco owocowej (melon) chmielowości, która jednocześnie pozostawia w smaku wystarczająco dużo miejsca dla kawy i gorzkiej czekolady, a zarazem paloność jest lekka, w związku z czym piwo z RIS-em też się przesadnie nie kojarzy. Pyszne piwo w bardzo ciekawym stylu.
Ocena: 8/10