Ferdinand Ležák Světlý – Ferdinand Benešov – Czechy
Przy okazji omówienia vienna lagera z Benešova nadmieniłem o prawdopodobnym źródle nazwy browaru oraz piwa – teraz już tego jestem pewien. ...
https://thebeervault.blogspot.com/2012/01/ferdinand-lezak-svetly-ferdinand.html
Prosto z Czech dotarł do mnie pilsner z tegoż browaru, typowa czeska dwunastka, o typowym dla tego rodzaju piwa woltażu 5%. Kolorystycznie piwo jest złote, a piana wystaje z początku powyżej kufla, lecz niestety szybko ulega redukcji. Zapach jest słodowy, chmielowy... po prostu czeski. Czyli przez nieco słodkawą, zbożową słodowość z łatwością przebija się ziołowość chmielu. Pomijając to, czuć w Ferdynandzie również peryferyjnie jabłkowość i może delikatną tytoniowość. Całościowo aromat nie może być jednak określony jako przesadnie intensywny.
Piwo ma pełnię słodu, z której czeskie pilsnery słyną, i która w tym wypadku skutkuje nieco słodkim początkiem, który przechodzi w chmielowo-ziołowy, delikatnie tytoniowy finisz z goryczką lekką do średniej. Dość typowy czeski pilsner, a na taki gatunek miałem akurat w tym momencie wielką ochotę. Nie jestem mimo to z piwa do końca zadowolony – jak na mój gust dwunastka z Benešova jest bowiem za słodka, przy czym słodycz staje się w miarę picia coraz bardziej intensywna, a goryczka musiałaby jednak być nieco mocniejsza, żeby skutkowało to wewnętrznym zbalansowaniem piwa. Te pozostaje niezłe i pijalne, choć nieco wybrakowane.
Ocena: 5,5/10
hitler nie był malarzem pokojowym,był miernym landszafciarzem.
OdpowiedzUsuńOwszem, krajobrazy też malował, ale przylgnęło doń szydercze określenie "malarz pokojowy".
OdpowiedzUsuń