Loading...

Adnams Broadside – Adnams – Anglia

Angielskie piwa odwołujące się do konkretnych wydarzeń historycznych mają długą tradycję. Bardzo mi się zresztą podoba promowanie patriotyzm...

Angielskie piwa odwołujące się do konkretnych wydarzeń historycznych mają długą tradycję. Bardzo mi się zresztą podoba promowanie patriotyzmu w ten sposób, szkoda tylko że tradycyjne ejle stają się na Wyspach coraz bardziej domeną osób starszych, gdyż złota brytyjska młodzież woli się upijać paskudnymi eurolagerami. Jako jedno z piw sławiących historię Albionu, Adnams Broadside (angielskie określenie salwy burtowej) jest dedykowany bitwie morskiej pod Sole Bay, która miała miejsce w 1672 roku. Rozpoczęła się gdy sprzymierzone floty francuska i angielska zostały zaskoczone u wschodnich wybrzeży Anglii przez dużą flotę holenderską. Według producenta sporo marynarzy angielskich w tym samym czasie przesiadywało w pubach w Southwold (w tej miejscowości stoi browar Adnams). Tyle się można dowiedzieć z kontretykiety, mniemałem więc że bitwa była zwycięstwem floty z Wysp Brytyjskich. Tymczasem obie strony doznały dużych strat (Anglicy większych niż Holendrzy), a bitwa została przerwana przez nadejście zmroku, kiedy to Holendrzy pożeglowali ku ojczystym stronom. Obie strony obwieściły zwycięstwo, ale strategicznie była to wygrana Holendrów, bowiem wskutek bitwy Anglicy i Francuzi musieli porzucić plany desantu na Holandię.

A historia samego browaru? Zaczęła się w 1872 roku kiedy bracia George i Ernest Adnams wykupili browar w Southwold. Osiem lat później George, znudzony życiem na wsi, wyemigrował do Afryki Południowej, gdzie został... zjedzony przez krokodyla. Obecnie browar, który warzy swoje piwa z deszczówki, posiada koło 80 pubów i został wyróżniony tytułem „Browar roku 2011” przez Good Pub Guide. Biorąc pod uwagę że w owych pubach najprawdopodobniej można się napić najbardziej wyróżnionego piwa Adnamsa, czyli właśnie Broadside, decyzja o przyznaniu wyróżnienia nie była zapewne bezzasadna.

Brązowe piwo wydaje się dość ciemne jak na wyspiarskiego ejla, jest to jednak strong ejl o woltażu 6,3% i pięknej kremowej pianie, którego paloność jest obecna nie tylko w wyglądzie ale i w smaku. Zapachowo czuć mocny zbożowy słód, toffi oraz jedną z moich ulubionych kombinacji w piwie – silnej truskawkowo-poziomkowej owocowości i żywicznego chmielu. Widzę oczyma wyobraźni krzaki z poziomkami na ściółce leśnej w Beskidzie Niskim. Pycha!

Jako że jest to strong ale, piwo jest cięższe i gęstsze od standardowego wyspiarskiego bittera. Jak już zaznaczyłem, kolor ma kontynuację w smaku, w którym obecna jest lekka, efemeryczna czekoladowość pochodzenia palonego, która świetnie współgra ze słodem, owocowością i toffi, a przetrwawszy dość silną i rozległą goryczkę, panującą nad tylnią połową ust, pozostaje w gardle razem z posmakiem chmielu i orzechów. Świetny, dość ciężki angielski ejl do powolnego sączenia.

Ocena: 7,5/10
Adnams Broadside 8815578243477005268

Publikowanie komentarza

  1. Doskonaly strong ale.Doprawdy szkoda ze mlodzi Anglicy niedoceniaja kunsztu swoich rodzimych browarow.
    Ja mialem okazje kosztowac je prosto z beczki po pierwszym lyku przeszly mnie dreszcze i blogosc.Wogole nie wyczuwalna zawartosc alkoholu bardzo delikatny acz tresciwy smak i aromat.
    Wersja butelkowa jest tak samo doskonala co z beczki.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, zazdroszczę dostępu do cask ales...

    OdpowiedzUsuń

emo-but-icon

Strona główna item

Popularne wpisy (ostatni miesiąc)