Loading...

Svijanský Máz – Svijany – Czechy

Kolejny produkt Svijan zagościł w kuflu i kolejny raz zachodzę w głowę co też ludzie w piwach z tego browaru widzą. Będę musiał w końcu sobi...

Kolejny produkt Svijan zagościł w kuflu i kolejny raz zachodzę w głowę co też ludzie w piwach z tego browaru widzą. Będę musiał w końcu sobie załatwić (jakie piękne komunistyczne słowo, bez odpowiednika w języku angielskim) Rytira ze Svijan. Jeśli i on okaże się rozczarowaniem to się poddam. Svijański Mąż ma 11° ekstraktu, 4,8% alkoholu oraz cukier w składzie. Dość wysoki poziom odfermentowania nie wróży niczego dobrego.

Słomkowe w barwie piwo posiada gruboziarnistą i nietrwałą pianę, nie ma więc nawet na co popatrzeć. Zapach jest mało intensywny, słodowo-chmielowy, ze wskazaniem na pierwszą komponentę. Częściowo zbożowy, częściowo kwaskowaty w nie do końca miły sposób z dodatkiem lekkiej jabłkowości. Kojarzy się trochę z makrolagerami, tylko kwasowość nie jest na szczęście tak natrętna.

Smak jest na szczęście nieco lepszy od zapachu. Kwasowość przestaje być wyczuwalna, za to słodowość jest lekka i dość przyjemna, a całość jest zakończona średnio intensywną goryczką i zbożowym posmakiem. Tyle że piwu zdecydowanie brakuje pełni – jest wodniste i bez charakteru. Goryczka ten mankament nieco wygładza, ale nie samą goryczką piwo żyje, a lepszej klasy wodniak nadal pozostaje wodniakiem.

Ocena: 4,5/10
Svijanský Máz 915227218240195564

Publikowanie komentarza

  1. hahaha dawno mnie ktoś tak nie rozbawił. Trafiłem tu przez przypadek z googla, ale pewnie już nie wrócę. Co za bzdury. To nie chodzi o gust ale odrobinę obiektywizmu i profesjonalizmu.

    Zacznijmy od piany. Akurat piana w Svijanach jest jedną z najlepszych w ogóle, bywa, ze nawet po 15 minutach zostaje nie tylko na bokach kufla, znacząc głębokość kolejnych łyków, ale jest jeszcze obecna na samym piwie.

    Co do "wodniaków" no to już kwestia gustu - jak ktoś chce, żeby każde piwo zwalało z nóg albo dominowało smak na godzinę to nie po drodze mu z czymkolwiek poniżej czeskiej 13tki a i te będą zbyt wodne. Polecam Piast Mocne w takim razie.

    Oczywiście z doświadczenia wiem, że zdarzają się, zwłaszcza jeśli kupuje się w Polsce, egzemplarze słabsze pod każdym względem. Ponadto Maz to akurat najbardziej masowy produkt Svijan i faktycznie najczęściej zdarzają mu się wpadki. Ale zakładam, że osoba prowadząca blog o piwie wie, że wyrabianie sobie opinii o całym browarze po jednej butelce nie ma jakiegokolwiek sensu.

    Polecam jeszcze jedno podejście - tym razem Knize, dobrze (z 4 godziny) schłodzone. Mocniejsze, pełniejsze, mniej masowe. A w ogóle to najlepiej wybrać się do samego browaru. Chociaż po tej pianie, jaką tam ma kvasnicak chyba wszystkie piwa butelkowe na blogu dostałyby -5 punktów za samą pianę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Primo, piana nie ma na blogu wpływu na ostateczną punktację. Secundo, piana jaką uzyskałem, każdy widzi na zdjęciu. Dla informacji - piana z piw z nalewaka często jest ładniejsza niż z butelki. Tylko o czym to świadczy? Tertio, pełnia nie zależy wprost od ekstraktu. Piłem sporo piw o ekstrakcie niższym od Maza, a pełniejsze w smaku i bardziej aromatyczne. Quatro, było to nie pierwsze a drugie piwo ze Svijan które piłem, co można bez problemu wyczytać z krótkiej przecież recenzji. Quinto, oczekiwanie wyrozumiałości od konsumenta dla jakichkolwiek wpadek jest bezcelowe. To nie komuna, ja płacę pieniądze, browar ma się starać dać mi za nie ekwiwalent. I wreszcie sexto - jeśli ktoś oczekuje ode mnie wiernopoddańczego bicia czoła wobec jakiegokolwiek browaru to faktycznie może się czuć tutaj nie na miejscu, sekciarstwu mówię bowiem "nie". Tak samo jeśli za "obiektywizm i profesjonalizm" uważa zgodność z jego indywidualnym gustem, co wbrew deklaracji na początku komentarza aż nazbyt wyraźnie wyziera z jego reszty. A na koniec - tak, opinie umieszczane przeze mnie na blogu są subiektywne. Cóż za odkrycie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Subiektywizm, subiektywizmem ale nie trzeba być Pajacem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba, ale warto. Dziękuję za wielką literę przy inwektywie i przy okazji chciałbym przesłać złotą łopatę (ale z wolframu) za odkopanie posta sprzed niemalże dekady.

      Usuń

emo-but-icon

Strona główna item

Popularne wpisy (ostatni miesiąc)