Leffe Radieuse – Stella Artois – Belgia
W poszukiwaniu coraz to nowych piw ze stajni Leffe natrafiłem na jedno z ostatnich, które brakowało mi do kolekcji, mianowicie Leffe Radieu...
https://thebeervault.blogspot.com/2011/12/leffe-radieuse-stella-artois-belgia.html
W koniakówce ląduje ciemnoczerwony trunek o niezbyt obfitej, ale za to drobnoziarnistej i dość trwałej pianie. Zapach jest nawet jak na Belga bardzo owocowy i przyprawowy. Można wyczuć z jednej strony pomarańczę i ziarna kolendry, choć naturalnie w mniejszym natężeniu niż w witbierach, przy czym owocowa strona piwa jest raczej zdominowana dość silną nutą wiśni, przechodzącą częściowo w kwiatowość. Za sprawą tego typu owocowości, jak również lekkiego karmelu, woń jest dość słodka, choć również wyposażona w ostry fenolowy pazur, na który się składają między innymi kolendra, goździki i ulotna lukrecja.
Dość wysoko nasycone piwo ma kwaskowaty, delikatnie słodkawy smak, bardzo miękki z przodu ust, z tyłu zaś prawem kontrastu dość ostry połączeniem przyprawowości i alkoholu. Leffe Radieuse to degustacyjne, rozgrzewające piwo do powolnego sączenia, owocowość, choć znaczna, nie jest orzeźwiająca. Finisz jest alkoholowo-rozgrzewający, wyraziście przyprawowy, trochę lukrecjowy i średnio gorzki. W mistrzowski sposób połączono tutaj wyrazistą acz łagodną, aksamitną owocowość z alkoholowo-przyprawowym pazurem, ostrym i rozgrzewającym, a zarazem wyzbytym aromatu metanolu jako takiego. Świetne, miękkie a zarazem ciężkie piwo.
Ocena: 7,5/10