Stiegl Paracelsus Zwickl – Stiegl – Austria
Salzburski Stiegl jest co prawda browarem prywatnym (w odróżnieniu do konsorcyjnego/koncernowego), ale roczna produkcja wynosi prawie milion...
https://thebeervault.blogspot.com/2011/03/stiegl-paracelsus-zwickl-stiegl-austria.html
Stylizowana na dawną etykieta i bardzo ładny kapsel ozdabiają z zewnątrz piwo o mieszanoziarnistej, szybko zanikającej pianie i kolorze który w swojej ciemnej złocistości przywodzi na myśl miód albo moszcz jabłkowy, co w tym akurat przypadku znajduje swoje odzwierciedlenie w aromacie. Mocny, chlebowy zapach świeżego ziarna jest wzbogacony o delikatne elementy cytrynowe, obok tego czuć jednak również słodkawe elementy słodowo-winne, które trochę gryzą się z resztą. Z czasem elementy słodkawe wysuwają się na front, przy czym na szczęście nie jest to mdlący rodzaj słodyczy. Po pewnym czasie głównymi elementami w zapachu, obok ziarna, zostają miód i jabłko, przez co mamy nawiązanie do barwy trunku. Woń jest więc dość przyjemna, ale nie zwala z nóg. W smaku czuć głównie miód i jabłko właśnie, poza ziarnową chlebowością oczywiście. Cytrusowych elementów zaś jest jak na zwickla dość mało. Piwo jest średnio-wysoko, drobnoperliście wysycone, dość mocno jak na swój gatunek, przez co szybko rozpycha żołądek. Profil smakowy jest lekko słodkawy i bardzo lekko kwaskowaty. Bez tego drugiego byłoby zapewne mdłe, jako że goryczka jest w tym słabo chmielonym piwie praktycznie nieobecna. W finiszu bardziej niż jakąkolwiek goryczkę czuć miodowość. Same piwo nie jest wprawdzie przesadnie słodkie, niemniej jednak słodkawe elementy są bardzo prominentne, przy czym poza lekką kwaskowatością nie ma dla nich przeciwwagi. Nie jest to złe piwo, ale są na rynku dużo lepsze zwickelbiery.
Ocena: 5,5