Kocour IPA Samurai – Kocour Varnsdorf – Czechy
India Pale Ale stylu amerykańskiego, warzone w Czechach przez Japończyka, opatrzone postnuklearną etykietą? Taki eklektyzm wywołuje od raz...
https://thebeervault.blogspot.com/2011/03/kocour-ipa-samurai-kocour-varnsdorf.html
W składzie mojego Kocoura był jedynie wymieniony chmiel Centenniel, ale wyczytałem że jeszcze rok temu używano do warzenia IPA Samuraia chmieli Amarillo, Simcoe i Saaz. Przez obecność tego ostatniego piwo według wielu ludzi przypominało trochę czeskiego pilsnera. Obecnie, po zmodyfikowaniu receptury, smak jest jednak zdecydowanie amerykański, chociaż i pewne nawiązanie do czeskiego piwa się ostało. Złocisty trunek o ledwo naznaczonej mętności tworzy drobnoziarnistą pianę, której resztki towarzyszyły mi aż do końca kufla. Zapach to zgodnie z oczekiwaniami mocny, cytrusowy chmiel, spod którego jednak wyziera również warstwa ziarna, odpowiedzialna za skojarzenie z pilsnerem. Poza tym należy odnotować obecność w woni dość silnych elementów siana, które wespół z ziarnem i cytrusami sprawiają, że IPA Samurai ma rześki i rustykalny aromat. Coś jakby posadzić drzewo cytrynowe na polu jęczmienia w czasie żniw. Czuć też ograniczoną w sile kwiecistość oraz przebijające się tu i ówdzie owocowo-estrowe nutki z rejonu truskawkowego. Można się po opisie domyśleć jakie świetne wrażenie wywarła na mnie woń tego Kocoura. Przy średnio-wysokim, idealnie dopasowanym wysyceniu piwo jest fenomenalne. Aksamitna, gładka owocowa estrowość na przedzie popycha ku tyłom języka owocową, cytrynowo-grejpfrutową, mocną goryczkę. Ta jest konkretna, owocowa, mocna ale nie żrąca, pozbawiona ziemistości, nie punktowa ale rozległa. Oczywiście czuć dalej, tak jak w zapachu ten specyficzny, wiejski kolaż ziarna i siana. Piwo jest więc mocno gorzkie, mocno owocowe, rustykalne i fantastycznie orzeźwiające. Nie wiem kiedy będzie mi dane wypić jakieś równie wybitne czeskie piwo. I nie jestem sobie póki co w stanie wyobrazić lepszego piwa do gaszenia pragnienia w wytęsknionym przeze mnie ponad 30-stopniowym upale. Powtarzam jeszcze raz – rewelacja.
Ocena: 9
Jest możliwość dostania tego gdziekolwiek w Polsce?
OdpowiedzUsuńpodobno w Drink Hali we Wrocku za 7,5 tak gdzieś na jakimś blogu przeczytałem:D
OdpowiedzUsuńWrocław "Drink Hala", Kraków "Maria". A piwo no cóż, poezja na pewno w piątce moich ulubionych piw. Centenniel był już we wrześniu 2010.
OdpowiedzUsuńEh, w Mazowiectwie Wojewódzkim raczej nie da rady. Trudno się mówi.
OdpowiedzUsuńU Docenta przeczytałem że Kocury pojawiają się jeszcze w lokalu Czeska Baszta Wieżyca A-22 Mostu Poniatowskiego w Warszawie
OdpowiedzUsuńkumpel powiedział, że widział na 95% kocoury w "kuchniach świata" w złotych tarasach, dam znać w środę czy to prawda
OdpowiedzUsuńniebawem będę piła je w Pradze :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie piję ponownie tego Kocoura. Niestety jest to cień piwa, które pamiętam z przed 2 laty. Zupełnie inna liga w stosunku do tego co oferują nasze AIPY.
OdpowiedzUsuńPytanie tylko, czy to piwo dokładnie tak samo smakowało wcześniej i tak się człowiekowi gust wyrobił, czy jednak nieco to piwo się popsuło.
Piwo się popsuło. Casus Sumecka. Nie wiem czy nie jest przypadkiem tak, że Kocour obniżył loty po opuszczeniu browaru przez Honzę Kockę...
UsuńChyba tak, bo Sumecek mimo, że nie jest zły to po piwie z takimi notami na RB oczekiwałem o niebo więcej.
Usuń