Ritter Kahlbutz Männerstolz – Münch-Bräu Eibau – Niemcy
Przedstawiam Państwu Christiana Friedricha von Kahlbutza. To ten obleśny jegomość na etykiecie, opatrzony fryzurą a la „czeski metal”. ...
https://thebeervault.blogspot.com/2011/05/ritter-kahlbutz-mannerstolz-munch-brau.html
Wbrew hasłu z etykiety kolor jest ciemnozłoty, a nie czerwono-brązowy, powstaje pytanie czy w browarze Münch Bräu Eibau pracują daltoniści czy może sami nie wiedzą co warzą. Gęsta piana tworzy drobnoziarnistą, dość trwałą koronkę, która jest niestety jedyną pozytywną cechą tego piwa. Zapach jest mocno słodowy, tak że można go określić mianem gęstego. Elementy zbożowe mieszają się ze słodkawymi, a całkiem mocne nuty jabłka z mokrym kartonem. Chmielu też trochę czuć, tyle że bardziej w tle. Nie jest to dobry zapach. Smak jest dość intensywny, słodowo-słodko-cierpki. Tak jak w zapachu, chmiel jest usadowiony w tle, choć nadal odczuwalny, a goryczka w związku z tym jest dość lekka. Piwo jest zresztą bardziej cierpkie niż gorzkie. Słodowość jest typu ciężkiego, przygniatającego, a jednocześnie piwu kompletnie brak głębi smakowej. Z czasem coraz bardziej staje się odczuwalny alkohol, który jest obecny w proporcji 6,8%. Przyczynia się do ciężaru piwa, uwydatnia jego cierpkość, a jednocześnie nie przeciwdziała w najmniejszym nawet stopniu owemu braku głębi aromatu. A na dodatek mokry karton też jest obecny w smaku. Wysycenie jest średnio-niskie, piwo zaś skrajnie niedobre. Z wielkim trudem domęczyłem je do końca.
Ocena: 1,5/10