Matuška Belgický Saison – Matuška – Czechy
Browar Matuška to, obok Kocoura, jedyny chyba wschodnioeuropejski browar który pod względem innowacyjności może się równać z najbardziej pod...
https://thebeervault.blogspot.com/2011/05/matuska-belgicky-saison-matuska-czechy.html
Piwo podane w firmowym pucharze nie zapowiada się nadzwyczajnie pod względem wizualnym – jest koloru jasnozłotego, z puszystą, drobnoziarnistą, ale niezbyt trwałą pianą. Zapach to jednak totalny kosmos, nie wiem bowiem kiedy ostatni raz piłem aż tak mocno owocowe piwo. Trochę gumy owocowej, śladowo często spotykany w belgijskich ejlach banan, dominantą jest zaś marakuja (passiflora), której tropikalny aromat cudownie pieści nozdrza. Na dokładkę otrzymujemy trochę przypraw i gotowe jest tropikalne orzeźwienie bez żadnych dodanych aromatów – sztucznych czy też naturalnych. Smakowo piwo oferuje owocowo-tropikalną kontynuację z fantastyczną marakują na planie pierwszym, zakończoną lekką przyprawową wytrawnością, która może się kojarzyć z kardamonem oraz imbirem. Wysycenie jest średnio lekkie, intensywność smakowa również, za sprawą czego piwo jest całościowo dość delikatne, a zarazem oryginalne, optymalnie treściwe jak na swój aromat. Ciekawa to sprawa, bo mimo 16,5° ekstraktu i 6,8% alkoholu nie czuć spodziewanego ciężaru. Nietuzinkowa, świetna kompozycja.
Ocena: 8