Gniewosz Ciemny – Krajan – Polska
Część pierwsza dabl ficzer składającego się z dwóch Gniewoszów, jasnego i ciemnego. Trzeciego dostępnego, czyli Koźlaka, odpuściłem sobie, j...
https://thebeervault.blogspot.com/2010/11/gniewosz-ciemny-gontyniec-polska.html
Ale do tego zaraz wrócę, natomiast wypada nadmienić, że Gniewosze są również sprzedawane w baniaczkach 0,33l oraz mają fajne, stylizowane na dawne, etykiety. Opakowanie oraz nazwa to jednak jedyne pozytywy które można wymienić w związku z Gniewoszami. Na pierwszy ogień poszedł Gniewosz ciemny, który, jak mniemam, ma być odpowiednikiem Noteckiego Eire. Cóż, jeśli miałbym podsumować te przedsięwzięcie jednym słowem, wypadałoby ograniczyć się do popularnego określenia: FAIL. Przy czym Gniewosz ciemny, w odróżnieniu do jasnego, którego recenzję opublikuję jutro, nie jest jeszcze aż tak okropny. Po otwarciu butelki wydobywa się z niej początkowo zapach ziemisto-słodowy, charakterystyczny dla gorszych polskich ciemnych piw, z niepowodzeniem udających piwa irlandzkie. Zresztą istnieją domysły że Ciemny Gniewosz to w istocie Irlandzkie Mocne z browaru Krajan, sprzedawane pod inną marką, więc nie powinno to dziwić. Później zapach staje się bardziej znośny, oscylujący w połowie drogi między kandyzowanym cukrem a chlebem razowym. Nie jest więc tak źle. W przypadku ciemnego Gniewosza smak jest osadzony w zapachu, przy czym jednak niestety bardziej idzie w stronę cukru. Kandyzowanego, jak już wspomniałem, i nie jest to przyjemna karmelowość spotykana w wielu ciemniakach, a bardziej ordynarna, ziemista, wykręcająca receptory smakowe jej wersja. Piwo jest lekko słodkawe, jak Noteckie Eire, ale ten kandyzowany cukier zdecydowanie rujnuje całość. Piwo da się wypić ale tylko od wielkiej, somalijskiej biedy.
Ocena: 2,5