Loading...

Hasseröder Premium Pils – Hasseröder – Niemcy

Hasseröder to archetypowy przykład koncerniaka, będący jednocześnie kontrprzykładem dla polskich koncerniaków. Otóż piwo te jest obecnie naj...

Hasseröder to archetypowy przykład koncerniaka, będący jednocześnie kontrprzykładem dla polskich koncerniaków. Otóż piwo te jest obecnie najpopularniejszym piwem w Niemczech wschodnich, natomiast w całym państwie niemieckim zajmuje pod względem popularności trzecie miejsce w kategorii pils. Co więcej, browar Hasseröder jest własnością Anheuser InBev, czyli brazylijsko-belgijskiego koncernu, będącego największym światowym koncernem piwnym, osiągającym obroty w wysokości ponad 140 miliardów $ rocznie. Poza Hasseröder do koncernu należą między innymi takie marki jak Beck’s czy Bud Light.

A dlaczego Hasseröder jest kontrprzykładem dla polskich koncerniaków? Bardzo proste – otóż Hasseröder Premium Pils to bardzo dobre piwo. 4,9% zawartości alkoholu oraz jasny, dość blady kolor, wraz z bardzo delikatnym chmielowym zapachem zdradzają już, że smak będzie równie lekki jak zapach. I w rzeczy samej, smak to wyważona, daleka od natrętności kompozycja chmielowo-słodowa, bez śladu słodyczy. Ledwie wyczuwalny element metaliczny w posmaku nie psuje ogólnego świetnego wrażenia. Co najważniejsze – gorzki posmak utrzymuje się długo na podniebieniu. Po wypiciu Hasserödera miałem nieprzyjemność opróżnienia butelki Heinekena (na szczęście małej), czyli chyba najbardziej przereklamowanego piwa na świecie. Oczywiście czułem się jak kierowca, powiedzmy, E-klasy, który nagle zostaje zmuszony przesiąść się na poloneza. Co prawda Hasseröder nie osiąga wyżyn przyjemnej gorzkości zajmowanych przez Flensburger Pils, niemniej jednak jest to świetne, lekkie, gorzkie piwo.


Ocena: 7
Hasseröder Premium Pils 9161538773802374360

Prześlij komentarz

  1. Zgadzam się z autorem całkowicie. Hasseroeder - jak dla mnie- jest najlepszym z popularnych niemieckich piw.
    Mieszkając w Szczecinie raz na jakis czas jadę do Niemiec i zaopatruję się właśnie w Hasseroeder'y i Paulaner'y.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupuję to piwo w niemieckim Kauflandzie i uważam, że jest to jedno z najlepszych piw jakie w życiu piłem.
    Największy koszmar jaki może piwosza spotkać, to po Hasseroderze wypić jedno z "wspaniałych piw" jak Kasztelan, Carlsberg (megasyf), Heineken czy Żywiec (ludzie, skąd ten cukier w piwe???).
    I ta cena - cześto piwo kosztuje w promocji 40 eurocentów. W Polsce za 2 złote kupuje się głównie siki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukier sam w sobie nie jest niczym złym, często jest używany np. w piwach belgijskich. Natomiast te cztery piwa które wymieniłeś mają to do siebie, że są skrojone na (bez)gust przeciętnego Europejczyka, czyli są mało aromatyczne i lekko słodkie. Hasseroder natomiast jest piwem pod gust przeciętnego Niemca, który jest przyzwyczajony do tego, że zwykłe jasne piwo jest jednak gorzkim pilsem a nie eurolagerem - i w tym tkwi różnica :)

      Usuń

emo-but-icon

Strona główna item

Popularne wpisy (ostatni miesiąc)