Seven Giraffes – Williams Brothers – Szkocja
Piwo warzone w Alloa, lecz wbrew pierwszym skojarzeniom jakie nazwa miejscowości może wywoływać, browar jest położony mniej więcej po prz...
https://thebeervault.blogspot.com/2012/02/seven-giraffes-williams-brothers.html
O zapachu można powiedzieć na pewno że jest bardzo orzeźwiający. Kombinacja cytrusów pochodzenia bezpośrednio cytrusowego oraz amerykańsko-chmielowego wraz z brzoskwiniowymi estrami i wyraźnym aromatem kwiatu bzu od razu pobudza zmysły. Jedynym mankamentem jest tutaj śladowa metaliczność, choć zawiedzeni mogą poczuć się również ci, którzy po użytych chmielach oczekiwali silnie tropikalno-leśnego aromatu. Pomijając cytrusowość, bardzo wyraźna jest tutaj typowa dla brytyjskich odmian chmielu kwiatowość, większość chmielowego aromatu w piwie pochodzi więc od odmiany First Gold. Podoba mi się podejście, które polega na tym, że nie oddano całego pola silnie aromatycznym amerykańskim chmielom, lecz użyto ich jako wzbogacającego dodatku.
Smak przynosi dopełnienie orzeźwienia. Pełnia niska do średniej oraz słodowo-owocowy smak kończący się nieco herbacianą goryczką o intensywności niskiej do średniej. Piwo jest nieskomplikowane i bezpośrednie w odbiorze – rześki, szybki ejl do gaszenia pragnienia i picia w większych ilościach, o posmaku łączącym w sobie brzoskwinię, cytrynę oraz chmiel. Bardzo solidne piwo, choć życzyłbym sobie w nim nieco więcej głębi. Przy tylu różnych składnikach się jej spodziewałem i moje oczekiwania nie zostały do końca spełnione. Mimo to jednak piwo jest naprawdę dobre.
Ocena: 6,5/10