Fix Hellas – Olympic Brewery – Grecja
Ostatnie z greckich piw jakie mi dane było skosztować tego lata póki co to Fix Hellas. Różni się od swojej makrolagerowej konkurencji paroma...
https://thebeervault.blogspot.com/2011/07/fix-hellas-olympic-brewery-grecja.html
Kolor piwa jest jasnozłoty – przynajmniej więc nie słomkowy – a piana równie marna i krótkotrwała co u konkurencji. Zapach to trochę kwaskowaty słód, jednak przynajmniej lekko zbożowy, co jest rzadkością jeśli chodzi o greckie lagery szczególnie, a makrolagery ogólnie. Woń jest też trochę jabłkowa, rozczarowuje natomiast prawie kompletny brak chmielu.
Przy umiarkowanym wysyceniu piwo prezentuje smakowo dominację zwykłej makrolagerowej słodowości z lekko naznaczoną słodkawością, która wbrew pozorom mimo wszystko nieco ratuje całość. Piwo to wcielenie neutralności – dość miękka, byle jaka słodowość oraz niemalże kompletna absencja chmielu oraz goryczki. Nadmiernie wodniste nie jest, ale treściwym też nie sposób je nazwać. Bezpłciowość bez goryczki, która by jej mogła jakoś zaradzić. Kategoria „kiepskie”, podkategoria „jeszcze pijalne”.
Ocena: 3