Berghoeve Windbuul Herfstbock – spóźniony jesienny powiew wiatru
Jesień jest obecnie wprawdzie jedynie odległym wspomnieniem i nastały stosunkowo ciepłe dni, nie znaczy to jednak, żeby nie można pójść z...
https://thebeervault.blogspot.com/2012/03/berghoeve-windbuul-herfstbock-spozniony.html
Piwo ma bardzo przyjemny smak – miękki, słodkawy, ze słodkawo-gorzkawym finiszem. Nasycenie nie wychodzi poza poziom średni, aromat zaś w trakcie picia jest mocno suszono-owocowy, z karmelem, który miejscami przechodzi w delikatne toffi. Piwo jest nieskomplikowane aromatycznie, ale za to przyjemne w odbiorze. Niespodziewanie lekkie, z dobrze ukrytym alkoholem. Świata z posad nie rusza, ale jest dobrym trunkiem. Z jednej strony więc mogę ogłosić, że się przeprosiłem z ciemnymi koźlakami, z drugiej jednak koźlaki z Beneluksu mają swoją własną specyfikę i częściowo są bardziej pokrewne niektórym belgijskim górniakom niż ciężkim lagerom z południa Niemiec. Nieco dubbelowy aromat Berghoeve Windbuul Herfstbocka potwierdza ten osąd.
Ocena: 6,5/10