Leikeim ciska kamole do kadzi
https://thebeervault.blogspot.com/2013/11/leikeim-ciska-kamole-do-kadzi.html
Frankoński browar Leikeim znany jest głownie z produkcji steinbiera, czyli piwa kamiennego, czym para się dzisiaj ledwie garstka browarów. To tradycyjne piwo zawdzięcza swoją nazwę nietuzinkowemu sposobowi produkcji, podczas której do kadzi wrzucane są rozgrzane do czerwoności kamienie, powodując karmelizację części cukrów słodowych. Myślę że ten efekt dałoby się również uzyskać w inny sposób, niemniej jednak taki akurat zabieg rozpala zmysły niektórych bardziej romantycznie nastrojonych piwoszy, i niech tak już pozostanie. Z Leikeimem miałem już raz przyjemność z okazji Leikeim Premium, którego etykieta została żywcem zerżnięta przez pewien bośniacki browar. Było w porządku. Oby trzy które zakupiłem były lepsze.
Leikeim Landbier (alk. 5,4%) to taki trochę bardziej pełny helles. Czyli aromat jest zdominowany przez jasne słody w postaci słodkich nut słomowych i zbożowych, trudno się doszukać chmielu czy jakichkolwiek innych przeszkadzajek. Mimo to na swój sposób jest jak na tego typu piwo całkiem głęboki, choć rzecz jasna prosty jak cep. Trzy fajne rzeczy to bujna piana oraz niespodziewana orzechowość laskowa w posmaku, jak i kremowe uczucie w ustach. Nie jestem fanem takich jednoznacznie słodowych, jasnych piw, ale brawa za wykonanie. (Ocena: 6/10)


Fajerwerków nie było, zresztą ich nie oczekiwałem, ale browar Leikeim wyszedł z konfrontacji obronną ręką.