Gościszewo Saks?
https://thebeervault.blogspot.com/2014/08/gosciszewo-saks.html
Nie tak dawno polski piwny półświatek poraziła piwowarska plotka (tak, lubię aliteracje) jakoby Michał Saks, główny piwowar AleBrowaru został dyrektorem ds. produkcji browaru Gościszewo. No, w sumie nie była to plotka tylko wiadomość. Co niektórym serce wyskoczyło przez gardło, tak się tym faktem zajarali, Gościszewo goes craft! Bez przesady, browary ‘regionalne’ w Polsce rządzą się inną specyfiką niż browary ‘rzemieślnicze’, wiadomo było że Gościszewo raczej nie zostanie przekształcone w polskiego Samuela Adamsa. Raz że Michał robiłby sobie (AleBrowarowi) tym samym konkurencję, a dwa że oznaczałoby to w dużej mierze stracenie dotychczasowej klienteli Gościszewa i wejście na grząski grunt. Saks zdecydował się na coś pośredniego – unowocześnił portfolio browaru zastosowaniem nowomodnych chmieli, ale do dwóch styli tradycyjnych, dolnej fermentacji. Żeby piwa się wyróżniały, zostały nachmielone nowofalowymi odmianami lupuliny z Niemiec. Rzecz wyszła niespodziewanie fajnie.
Pils Hallertau Mandarina Bavaria (alk. 4,5%) zgodnie z sugestywną nazwą chmielu daje mocno po nozdrzach mandarynką, innymi cytrusami oraz kwiatami. Piwo nie jest przy tym zdominowane przez chmiel, jasne słody przebijają bardzo wyraźnie. W smaku utrzymuje się przyjemna, owocowa chmielowość, miejscami przechodząc w nuty nieco łodygowe, a w finiszu gardło jest zalewane średnio mocną goryczką. Wbrew temu że Saks ma tendencje do przechmielania swoich piw, Pils Mandarina Bavaria wyszedł wyważony, bardzo rześki i po prostu bardzo przyjemny. Oby tak dalej, a innym rodzimym piwowarom polecam zwrócić więcej uwagi na ten chmiel. (7/10)

Tak więc Gościszewo Saks, jak najbardziej, ale na szczęście nie sucks. Jestem optymistyczny co do dalszych wypustów i przyszłości browaru.
Dzięki, już pracujemy nad nowymi piwami i kilkoma innymi rzeczami żeby piwa cieszyły jeszcze bardziej :)
OdpowiedzUsuńMoże mi w końcu jakiś Bock posmakuje?! Lecę spróbować
OdpowiedzUsuńNo to spróbowałem. Jest to najprawdopodobniej najdziwniejszy koźlak, jaki piłem. I najlepszy!
OdpowiedzUsuńPS Ale czy to jeszcze koźlak? Ten chmiel wszystko zmienia. Bo baza jak najbardziej "dobrokoźlakowa"...A po cholerę piwne style (czy jakoś tak)!