Chorwacja can into craft
https://thebeervault.blogspot.com/2014/07/chorwacja-can-into-craft.html
Chorwacja to piwna pustynia jeśli chodzi o krajowe marki, będąc jednak w tej pięknej krainie można się bez problemu posiłkować atrakcyjnymi importami. Fala craft która chlapnęła z Włoch do Słowenii zaczyna jednak również podmywać Hrvatską. Bardzo późno zresztą, miejscowa IPA to coś obecnego od dłuższego czasu nie tylko w Słowenii, ale i Bośni (z browaru Oldbridż), Serbii (browar Kabinet), a nawet w zbuntowanej prowincji serbskiej Kosowie (browar Sabaja). Chorwacja podąża na końcu. Dwóch Belgów stworzyło niedawno w Chorwacji browar kontraktowy Visibaba, który warzy w serbskim Kabinecie amerykańskie ejle, dosłownie na dniach ruszył następny browar kontraktowy czyli Nova Runda (pierwsze piwo to APA), a od jakiegoś czasu funkcjonuje browar San Servolo w oddalonym o 5km od Słowenii Buje. Patrząc na butelki mam kolejno skojarzenia z Włochami, Widawą ficzuring Kopyr i Antidotum. No bo po pierwsze etykiety wraz z nazwą mają chyba sprawiać wrażenie pokrewieństwa z włoskim winem, po drugie ceny są mocno premiumoamortyzoekskluzywizowane (piwa są sprzedawane po 15zł za butelkę!), a style (pils, vienna i dunkel) są niesamowicie oryginalne i kontrowersyjne. Spodziewałbym się po takich piwach że będą dopieszczone do granic możliwości, wszak wyglądają i kosztują ekskluzywnie. Terefere.
Nocowałem wiele lat w temu w wyjątkowo upalne lato w pensjonacie, obok którego wybiło szambo. Pomieszczenie nie było klimatyzowane, więc zamknięcie okien nie wchodziło w grę, no i tak się właśnie dusiłem w tym syfie. Sytuacja mi się przypomniała po odkapslowaniu Svijetlo Pivo (ekstr. 11,9%, alk. 5%). No bo tutaj to, psze pana, szambo wylazło. Kibloza niesamowita, tłumiąca częściowo całkiem udaną kompozycję słodowo chmielową, z nutami słomy, siana, trawiastego chmielu i drożdżowego kwasu. Toi toi toi. Jakoś tak już jest że w smaku nie ma tragedii. Z przodu słód, chmiel i drożdże, mimo względnej pełni piwo orzeźwia, nutki kwaskowe i słodkawe się równoważą, ale ostatnia nuta to znowu jest kibel. Myślę że bez tej infekcji byłby to całkiem niezły zwickel. (4/10)


Jestem ciekaw czy droga obrana przez browar - warzenie 'zwykłych' piwnych styli i sprzedawanie butelek jako produkt ultrapremium po odpowiedniej cenie - wiedzie w Chorwacji do sukcesu. Z jednej strony nie mają specjalnie krajowej konkurencji, z drugiej Chorwaci nie są na ogół ludźmi majętnymi. Wydaje mi się, szczególnie biorąc pod uwagę nazwę browaru, że jedną z głównych grup docelowych mogą być włoscy turyści, spędzający wakacje często gęsto po przeciwległej do swoich włości stronie Adriatyku. Czas pokaże czy San Servolo przy takim pozycjonowaniu cenowym długo pociągnie. Z jednej strony Svijetlo Pivo szokuje tym, że browar nie ma problemów ze sprzedawaniem za taką cenę ewidentnie zakażonych piw, z drugiej Tamno Pivo udowadnia że browar zatrudnia utalentowanego piwowara.