Norweski Belg, norweski Anglik
https://thebeervault.blogspot.com/2012/09/norweski-belg-norweski-anglik.html
Innowacyjność browaru nie musi (a wręcz nie powinna)
przekreślać jego zakorzenienia w szeroko rozumianej tradycji piwowarskiej.
Toteż norweski mikrobrowar Nøgne Ø, poza tym że zasypuje rynek doprowadzającymi
smakoszy do ekstazy imperial stoutami i różnymi amerykańskimi IPA-mi, IIPA-mi,
APA-mi i podobnymi, modnymi obecnie (w wymiarze niszowym) gatunkami, warzy też
sporo piw bardziej tradycyjnych, a mniej spektakularnych, Takimi piwami są Nøgne
Ø Brun, będący wbrew nazwie nie dubbelem, a piwem z gatunku belgian ale, oraz Nøgne
Ø Imperial Brown Ale, będący… niby english strong ale (bo w istocie
‘podkręcona’ wersja brown ale to właśnie english strong ale), mogącym jednak przemówić
również do wielbicieli ciemniejszych wyspiarskich piw.
Smak to niemalże niebo w gębie. Pełne, słodkawe, bardzo
głębokie i aromatyczne, mięciutko sunie po podniebieniu, umiejętnie rozgrzewa
gardło i pozostawia w nim posmak kawy i czekolady. So smooth! Finisz lekko
ciepły, lekko gorzki – sumarycznie dość pieprzny. Konkretne ciało, pełne
odczucie w ustach. Piwo ma dość ‘ciemny’ aromat i smak w porównaniu do
standardowych brown ale czy też english strong ale. Nadaje się do powolnej
degustacji. Super! (Ocena: 8/10)
Smak jest raczej wytrawny, zakończony lekko-średnią,
częściowo słodową goryczką i posmakiem czekoladowo-kawowo-owocowym. Nasycenie
jest spore, ale aksamitne. Piwo jest w rzeczy samej niespodziewanie wytrawne,
zupełnie jakby coś pomiędzy belgian ale’em a dubbelem nagle schudło, czyli
straciło ciała. Częściowo mi się też skojarzyło z niektórymi holenderskimi
koźlakami jakie piłem. Jest to naprawdę dobre piwo, ale nie osiąga żadnych wyżyn
– ten browar stać na więcej (Ocena: 6,5/10).