Cornelius Greener Bio-Up – Cornelius – Polska
Tym razem do przetestowania piwo ekologiczne, bo tak chyba powinniśmy rozumieć nazwę „Cornelius Greener Bio-UP”. Kretyńska nazwa, będąca ama...
https://thebeervault.blogspot.com/2010/08/cornelius-greener-bio-up-browar-sulimar.html
Piwo kusi informacją, że jest co prawda pasteryzowane, ale za to niefiltrowane. Po przelaniu do kufla okazuje się jednak że osadu w zasadzie nie ma, być może wredny pasteryzator uskutecznił jego waporyzację. Mętność jest w każdym razie ledwo zaznaczona. Zapach słodkawy, a to nie wróży niczego dobrego. Pierwszy łyk, szybki wniosek: no to żeśmy panocku źle zainwestowali te 3 złote. Piwo jest słodkie. I to dość słodkie, czuć wyraźnie dominację słodu, a że jest to piwo jasne dolnej fermentacji, toteż owe słodkości rodzą mdłości. Niskie nasycenie CO2 w przypadku tego piwa wychodzi dodatkowo na złe, jakby były bąbelki to by była zabawa, a tak to... Szczere chęci nie pomogły i piwo zajęło szczególne miejsce wśród garstki piw których w ciągu mego życia wypić do końca w stanie nie byłem.
Ocena: 1,5
Całkiem sporą część recenzji zajmuje jak widzę zwyczajny tak zwany ból dupki, do tego ideologiczny. Suabo ;)
OdpowiedzUsuńDlatego zawsze istnieje możliwość przeniesienia swoich udręczonych niesłuszną ideologią oczu na część drugą.
OdpowiedzUsuńWprawdzie ostatni raz piłem Greenera z 2 lata temu, jednak nie mogę zgodzić się z opinią - albo inaczej, moja (wiadomo - najmojsza) jest jednak inna. Mi to piwo całkiem smakowało, delikatny, nietypowy dla lagerów smak odpowiadał mi, a brak mocnej goryczki wcale nie musi być mankamentem. Ciężko po takim czasie napisać coś więcej - niemniej uznałem je za całkiem niezłe piwo.
OdpowiedzUsuńJako że w miarę odkrywania świata piw smak się coraz bardziej wyostrza, nie sądzę żebym te piwo po takim czasie ocenił lepiej. Zgadza się - brak wyrazistej goryczki w lagerze sam w sobie nie musi być mankamentem, tyle że w zamian za to piwo musi mieć do zaoferowania coś innego. W przypadku Greenera, przynajmniej w jego ówczesnej formie, nachalna słodycz połączona z brakiem głębi aromatu robiła na mnie fatalne wrażenie.
OdpowiedzUsuń