Cała kupa rebeliantów
https://thebeervault.blogspot.com/2014/04/caa-kupa-rebeliantow.html
Rebelianci kontratakują. Po wypuszczeniu na świat paru gniotów i jednego szambonurka (Bohemian Pilsner), macherzy stojący za ‘rzemieślniczą’ linią Sulimaru obdarowali rynek nowymi piwami również i tym razem firmowanymi przez Wielce Czcigodnego Mistrza Bractwa Piwnego Piwu Cześć Marka Suligę. W międzyczasie zdążył on zresztą zrezygnować z pełnionej przez siebie funkcji, więc chyba już nie jest ‘Piwu Cześć’, ino ‘Piwu Nara’. Ale, ale. Oto jest Weizenbock! Za trzy zeta! Wprawdzie w buteleczce 0,33l, ale i tak robi wrażenie. Akurat wieczór wcześniej narzekaliśmy z kumplem na to, że jak się chce kupić polskiego weizenbocka, to wybór jest między Kormoranem, Kormoranem i Kormoranem. Tak więc warunkowo przeprosiłem się z marką Rebel, której miałem już nigdy nie tykać i Rebel Pszenica Dubeltowa wylądowała na kasie razem z mąką krupczatką. Jakiś czas potem doszły do tego Rebel Kolendra oraz Rebel Podwójnie Chmielone i trzeba było ten atak jakoś odeprzeć.
Co trzeba przyznać, to że piwo nie odrzuca, a jak na Rebela to jest już coś. Mowa o Rebel Pszenica Dubeltowa (alk. 8%). Silna estrowość bananowa w połączeniu z mocną, biszkoptową słodowością oraz drożdżami zawsze na propsie. Szkoda jednak że obecne są nuty alkoholowe, przechodzące niekiedy w rozpuszczalnik czy wręcz klej do tapet. Nie są one zbyt nachalne, ale i tak przeszkadzają. Piwo jest oczywiście pełne i słodkawe, goryczka jest nieco podbita względem klasycznych pszenic. Ma to zapewne balansować słodycz ale jak na ten aromat mogłaby być ciut lżejsza. Alkoholowość niestety jest mankamentem tego piwa – to że grzeje gardło jest jak najbardziej w porządku, natomiast to że dodaje piwu cierpkości już nie za bardzo. Nie odrzuca, ale nie jest to też creme de la creme, a do rasowych weizenbocków jest temu Rebelowi tak daleko jak zawołaniu ‘Piwu cześć’ do powagi. (5,5/10)


Z jednej strony więc Rebel jako marka nieco na nowych wypustach zyskał, ale z drugiej strony oferta na rodzimym rynku jest obecnie tak mocna, że piwa które tylko ‘mogą być’ w rzeczywistości ssą.
Neeext.
Piłem jedynie Pszenicę Dubeltową, ale zabił mnie rozpuszczalnik....
OdpowiedzUsuńNiestety coś podobnego miałem również przy Triple Blond.
Zgadzam sie ze kolendra lepsza od białego Żywca.Pozostałe 2 -no może?...
OdpowiedzUsuńPanie ale to juz bylo 2 mieś temu,coś się pan tak obudził?
Proponuję spróbowć nowego EB czterech gatunków ale tylko jak ma pan kogo w Niemczech bo tylko tam je warzą zresztą pewnie jak pan wie Panie -Eldo...;}
Ja jestem po prostu wiecznie wczorajszy ;) A co do EB to nie wiem czy warto na nie polować...
Usuń